Pewnie wiele osób w noc sylwestrową obiecało sobie, że nadchodzący rok będzie tym przełomowym i pełnym zmian. Sama należę do grupy osób, które notują sobie postanowienia noworoczne, jednak w 99% te założenia schodzą na dalszy plan w momencie powrotu do codziennych obowiązków.
Moim głównym postanowieniem na nadchodzący rok jest dokładne planowanie. Do tej pory zapominałam o wielu świetnych wydarzeniach, zarówno w świecie filmowym jak i literackim. Chcę sobie robić comiesięczną listę, na której znajdą się pozycje, które będę czytać i oglądać regularnie, dzięki czemu nie nazbiera mi się mnóstwo zaległości.
Mamy styczeń, dla wielu studentów jest to bardzo stresujący czas ze względu na egzaminy i zaliczanie semestru. Z tego powodu moja lista nie będzie zbyt obszerna, jednak nie chcę sobie odpuszczać. Będzie to dla mnie miesiąc prób, czy wytrwam, czy moje założenia nie przerosną moich możliwości. Jeśli uda mi się planowanie krótkookresowe, to kto wie, może to dobry początek do realizowania celów, które wydają się na chwilę obecną bardzo odległe.
Przechodząc do sedna sprawy, zacznę od książek, które chcę przeczytać w styczniu:
A dla wszystkich miłośników piłki ręcznej jest to najważniejszy okres w całym roku, czyli Mistrzostwa Świata!
To już koniec dzisiejszego wpisu. Mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w postanowieniu i trzymam kciuki za Was w realizacji swoich planów!
Moim głównym postanowieniem na nadchodzący rok jest dokładne planowanie. Do tej pory zapominałam o wielu świetnych wydarzeniach, zarówno w świecie filmowym jak i literackim. Chcę sobie robić comiesięczną listę, na której znajdą się pozycje, które będę czytać i oglądać regularnie, dzięki czemu nie nazbiera mi się mnóstwo zaległości.
Mamy styczeń, dla wielu studentów jest to bardzo stresujący czas ze względu na egzaminy i zaliczanie semestru. Z tego powodu moja lista nie będzie zbyt obszerna, jednak nie chcę sobie odpuszczać. Będzie to dla mnie miesiąc prób, czy wytrwam, czy moje założenia nie przerosną moich możliwości. Jeśli uda mi się planowanie krótkookresowe, to kto wie, może to dobry początek do realizowania celów, które wydają się na chwilę obecną bardzo odległe.
Przechodząc do sedna sprawy, zacznę od książek, które chcę przeczytać w styczniu:
Józef Czapski "Na nieludzkiej ziemi" (380 stron)
Uwem Akpan "Powiedz, że jesteś jedną z nich"(412 stron)
Hedda H. Robertsen "Kręci mnie Mds Mikkelsen" (176 stron)
Make Life Harder "Przewodnik po polityce i nie tylko, ale też" (235 stron)
Paulo Coelho "Szpieg" (200 stron)
Razem do przeczytania - 1403 strony
Źródło zdjęć - empik.com
Oczywiście styczeń, to też miesiąc premier filmowych. W tym okresie planuje wybrać się do kina trzykrotnie:
- Powidoki, reżyseria Andrzej Wajda (premiera 13.01)
- Konwój, reżyseria Maciej Żak (premiera 13.01)
- Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej, reżyseria Maria Sadowska (premiera 27.01)
Oprócz tego chcę dokończyć seriale, które rozpoczęłam w końcówce ubiegłego roku:
A dla wszystkich miłośników piłki ręcznej jest to najważniejszy okres w całym roku, czyli Mistrzostwa Świata!
To już koniec dzisiejszego wpisu. Mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w postanowieniu i trzymam kciuki za Was w realizacji swoich planów!









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz